Listopad 2010

Już w listopadzie na blogu Turystyka i Sport:

Szpital, czyli dlaczego jest tak źle, skoro jest tak dobrze. Być zdrowym to jest wielka sztuka.

Tango a la Castellani – o co chodzi i komu szkodził Argentyńczyk.

Siatkówka-retrospekcja

Po kilkudniowych podchodach zarząd PZPS dał wreszcie odpowiedź Danielowi Castellaniemu w sprawie jego przyszłości. Argentyńczyk musi się rozstać z funkcją trenera męskiej reprezentacji seniorów. Moim zdaniem Mirosław Przedpełski, bez uprzedniego rozeznania rynku trenerskiego, nie podjąłby tak radykalnego kroku. Teraz polską reprezentację czeka nowy trener. Konkurs najprawdopodobniej odbędzie się za kilka miesięcy, kiedy kwalifikacje do IO 2012 będą coraz bliżej.

Na łamach mojego bloga opisywałem tegoroczne MŚ we Włoszech. Pozostało mi jeszcze do zrelacjonowania kilka ostatnich dni, począwszy od środy, 6 października.

Środa obfitowała w ciekawe pojedynki. Na szczęście nie doszło do liczenia małych punktów, ponieważ w każdej grupie późniejszy półfinalista wygrał dwa mecze. Jeśli matematyka musiałaby wyłonić zwycięzcę grupy, to sety były pod względem ważności za ratiem punktów. Read more of this post

Nie byle co, stolica.

Poznań to jedno z największych polskich miast, a zarazem jedno z najlepiej promujących się. O wiele lepsza lokalizacja Poznania niż np. Lublina czy Zamościa, bliskość Czech, a przede wszystkim Niemiec, daje nadzieję na dużą liczbę odwiedzin. Dodatkowo Poznań posiada międzynarodowy port lotniczy, a węzeł komunikacji naziemnej, w porównaniu ze wschodem Polski, prezentuje się znacznie korzystniej.

 

Poznański Stary Rynek

Poznański Stary Rynek

Miasto nie ma wyglądu typowego dla zachodniego city, które w Polsce reprezentuje jedynie Warszawa. Nie brakuje jednak miejsc do zwiedzania, a poznański rynek wzbudza podziw. Widać także wpływy ponad stuletnich rządów niemieckich. W latach zaborów Niemcy traktowali Poznań inaczej niż Warszawę lub (w czasie II wojny światowej) Kraków. Z pewnością Wielkopolska była priorytetem w porównaniu z innymi polskimi ziemiami. Położona bliżej Berlina niż Mazowsze, miała być „rdzenną” ziemią niemiecką. Przed 1914 Niemcy stanowili w Poznaniu około 40% populacji. Zresztą niemiecka kolonia pojawiła się w Poznańskiem dużo wcześniej niż rozpoczęto proces germanizacji, projektu Ottona von Bismarcka. Początek napływu ludności z Zachodu przypada na średniowiecze, kiedy to miasto zaczęło się rozrastać i zostało ulokowane na prawie magdeburskim. Hitlerowcy, mając pewność utrzymania miasta po zakończeniu wojny, sporo inwestowali w poznańską infrastrukturę. Read more of this post

Lech poznał pogromcę

Dobrze, że nie potrafię iść z prędkością większą niż 30 km/h, bo dostałbym mandat.

Dobrze, że nie potrafię iść z prędkością większą niż 30 km/h, bo dostałbym mandat.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Gorący doping, zaangażowanie piłkarzy, dynamiczna gra to cechy (niektórych) meczy z udziałem reprezentacji Polski w piłce nożnej, jakie chciałbym oglądać na polskich, ligowych stadionach. Z pewnością jednak demolowania trybun, chamskich zachowań czy bójek kibiców nie ujrzy się na stadionie Lecha Poznań.

Aktualny mistrz Polski posiada ładny obiekt odpowiadający europejskim standardom. Około 42 tysiące miejsc jest w stanie w zupełności zaspokoić ligowe potrzeby Poznania, chociaż muszę stwierdzić, że krzesełka rozmieszczone są dość ciasno. Podczas transmisji telewizyjnych ciężko dostrzec takie detale obiektu, jak oświetlenie, ilość klatek schodowych czy szczegóły konstrukcyjne dachu. Ogólnie stadion wywiera bardzo pozytywne wrażenie. Absolutnie nie ma kłopotu podczas jego opuszczania (wchodzenie też bez tłoku), jest dużo przestrzeni. Drobny mankament to nagłośnienie, odczytującego składy spikera nie słyszało się głośno i wyraźnie. Read more of this post

Zabawa trwa

Przed meczem z Bułgarią w studiu Polsatu Sport dziennikarz stwierdził, że bardzo potrzebujemy Mariusza Wlazłego w dobrej formie, bowiem w drodze po złoto pozostało jeszcze kilka meczów do rozegrania. Kierował nim niepoprawny optymizm, czy może czysta bezmyślność? Nasi gracze byli rozbici psychicznie po meczu z Brazylią, w dużym stresie, tymczasem komentatorzy nadal myśleli o złocie i wywierali presję na naszych reprezentantach. Media potrafią niszczyć ludzi, jak również z osób zapomnianych lub znienawidzonych robić bohaterów. Niektórzy nigdy nie zasłużą na ich szacunek, natomiast większość jest kochana tylko wtedy, kiedy znajduje się u szczytu potęgi. Moim zdaniem Daniel Castellani nie jest tak ostro krytykowany jak Raul Lozano. Spowodował to inny styl bycia Profesora. Trener Mistrzów Europy 2009 jest z pewnością grzeczną i spokojną osobą, jako człowieka ciężko go nie lubić. Pewnie zdaje sobie sprawę, że popełnił jakieś błędy przed mistrzostwami oraz w ich trakcie. Mimo najgorszego wyniku w historii MŚ z ciężkim sercem przyjdzie się pożegnać z argentyńskim trenerem. Read more of this post

Orzeł wylądował

Adam Małysz uplasował się na trzecim miejscu w klasyfikacji końcowej letniej GP w skokach narciarskich. Podczas ostatniego konkursu polski mistrz świata nie wykorzystał szansy na triumf w całym cyklu. Został zdyskwalifikowany w dość niecodziennych okolicznościach.

Małysz przekroczył czas, który zawodnicy dostają na rozpoczęcie rozbiegu, tj. nie wystartował w ciągu 10 sekund. Niezwykle rzadko skoczkom zdarza się taki błąd, ponieważ wypuszczani są przez swoich trenerów, którzy machają chorągiewką z tzw. „orlego gniazda”. Cała sytuacja miała miejsce podczas pierwszej serii konkursu w niemieckiej miejscowości Klingenthal. Przed zawodami liderem klasyfikacji był Japończyk Ito, mający 50 punktów przewagi nad Adamem Małyszem. Azjatycki skoczek nie był obecny w Niemczech, dlatego przed Polakiem otwierała się ogromna szansa na końcowy triumf. W czasie rozgrywania konkursu wiatr był bardzo zmienny, dlatego szanse musiał wyrównywać system doliczający lub odejmujący punkty. Jako przedostatni skoczek w pierwszej serii startował Kamil Stoch, wypuszczał go trener kadry Łukasz Kruczek. Tuż po Stochu na belce pojawił się Małysz, jednak podmuchy wiatru zmusiły go do zejścia. Podczas drugiego wejścia natychmiast pojawiło się zielone światło. Polski zawodnik długo patrzył w stronę swojego trenera Hannu Lepistoe, a potem oddał niezły skok. Przekroczył jednak możliwy czas, czym otworzył drogę do drugiej serii 31. zawodnikowi. Ostatecznie zawody wygrał Kamil Stoch, co dało mu drugie miejsce w końcowym zestawieniu. Read more of this post

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.