Plus Liga 2010 i…

Jedyną rzeczą mogącą oderwać mnie, pasjonata siatkówki, od transmisji z Plus Ligi jest mój własny mecz. Dotyczy to jednak w dużej mierze rozgrywek męskich. Siatkówka w wykonaniu kobiet interesuje mnie nieco mniej i pod innym kątem. Żeńskie mecze oglądam raczej w roli samca, a nie kibica.

Skoro niedawno rozpoczęły się kobiece mistrzostwa świata, postanowiłem, że ładnie będzie o nich wspomnieć. Z drugiej strony warto byłoby przemilczeć dwa pierwsze spotkania Polek na tej sportowej imprezie. Na szczęście, podobnie jak u mężczyzn, przerwany wreszcie zostanie monopol Japończyków na wyłączne organizowanie mundiali w piłkę siatkową. Choć z drugiej strony, po MŚ mężczyzn nie warto krytykować kogokolwiek. Ogólnie każdy organizator ma swoje wady i zalety. Póki co, prawem gospodarza, japońskie siatkarki mają bardzo dobry terminarz. Zawsze tak jest, że jeśli jedni mają dobry grafik, to inni wręcz odwrotnie. Tym razem Polkom trafił się dość pechowy układ meczy. Read more of this post

Tango z PZPS

Wszystkie zainteresowane strony wykonały tyle ruchów, że mnie przypomina to właśnie tango, taniec kochanków (nienawidzących się i miłujących zarazem). Niestety, na biało-czerwonym parkiecie Daniel Castellani „połamał sobie nogi”.

Sprawa ma mnóstwo wątków, jednak nie udało się ustalić dlaczego polska reprezentacja rok po najlepiej w swojej historii rozegranym turnieju (i pierwszym złocie ME w 2009) zajęła najgorsze miejsce w mistrzostwach świata.

Nastąpiła powtórka z rozrywki. Drugi już Argentyńczyk w ciągu 365 dni najpierw był w Polsce bogiem, a potem przestano go powszechnie czcić. Jednak w roku 2007 Raul Lozano zachował posadę, głównie dzięki sile swoich argumentów. Read more of this post

Listopad 2010

Już w listopadzie na blogu Turystyka i Sport:

Szpital, czyli dlaczego jest tak źle, skoro jest tak dobrze. Być zdrowym to jest wielka sztuka.

Tango a la Castellani – o co chodzi i komu szkodził Argentyńczyk.

Siatkówka-retrospekcja

Po kilkudniowych podchodach zarząd PZPS dał wreszcie odpowiedź Danielowi Castellaniemu w sprawie jego przyszłości. Argentyńczyk musi się rozstać z funkcją trenera męskiej reprezentacji seniorów. Moim zdaniem Mirosław Przedpełski, bez uprzedniego rozeznania rynku trenerskiego, nie podjąłby tak radykalnego kroku. Teraz polską reprezentację czeka nowy trener. Konkurs najprawdopodobniej odbędzie się za kilka miesięcy, kiedy kwalifikacje do IO 2012 będą coraz bliżej.

Na łamach mojego bloga opisywałem tegoroczne MŚ we Włoszech. Pozostało mi jeszcze do zrelacjonowania kilka ostatnich dni, począwszy od środy, 6 października.

Środa obfitowała w ciekawe pojedynki. Na szczęście nie doszło do liczenia małych punktów, ponieważ w każdej grupie późniejszy półfinalista wygrał dwa mecze. Jeśli matematyka musiałaby wyłonić zwycięzcę grupy, to sety były pod względem ważności za ratiem punktów. Read more of this post

Zabawa trwa

Przed meczem z Bułgarią w studiu Polsatu Sport dziennikarz stwierdził, że bardzo potrzebujemy Mariusza Wlazłego w dobrej formie, bowiem w drodze po złoto pozostało jeszcze kilka meczów do rozegrania. Kierował nim niepoprawny optymizm, czy może czysta bezmyślność? Nasi gracze byli rozbici psychicznie po meczu z Brazylią, w dużym stresie, tymczasem komentatorzy nadal myśleli o złocie i wywierali presję na naszych reprezentantach. Media potrafią niszczyć ludzi, jak również z osób zapomnianych lub znienawidzonych robić bohaterów. Niektórzy nigdy nie zasłużą na ich szacunek, natomiast większość jest kochana tylko wtedy, kiedy znajduje się u szczytu potęgi. Moim zdaniem Daniel Castellani nie jest tak ostro krytykowany jak Raul Lozano. Spowodował to inny styl bycia Profesora. Trener Mistrzów Europy 2009 jest z pewnością grzeczną i spokojną osobą, jako człowieka ciężko go nie lubić. Pewnie zdaje sobie sprawę, że popełnił jakieś błędy przed mistrzostwami oraz w ich trakcie. Mimo najgorszego wyniku w historii MŚ z ciężkim sercem przyjdzie się pożegnać z argentyńskim trenerem. Read more of this post

Włoska robota

Niektórzy kibice, dziennikarze oraz zawodnicy i trenerzy już od początku włoskich mistrzostw świata czuli niesmak wobec przeforsowanego przez gospodarzy systemu rozgrywek. Ewidentnie został wymyślony pod takie reprezentacje jak Italia, którym zdarzają się duże wahania formy, a jednocześnie potrafią się skupić na najważniejszych meczach. Jawną niesprawiedliwością jest anulowanie w kolejnych rundach wyników osiąganych we wcześniejszych fazach. Moim zdaniem mistrz świata powinien być wyłoniony spośród zespołów, które odnosiły w turnieju same zwycięstwa.

Niesprawiedliwy system rozgrywek powoduje, że tłumnie zgromadzeni na halach kibice muszą oglądać czasem takie mecze, jak pojedynek Bułgarii z Brazylią 2 października. Europejski zespół wystąpił w rezerwowym składzie. Natomiast Brazylijczycy wystawili z podstawowej „7” aż czterech zawodników. Wystąpiło natomiast dwóch atakujących, z których jeden miał za zadanie rozgrywać (czy ktoś wyobraża sobie Miljkovicia lub Wlazłego na rozegraniu?). Żal mi, że mecz ten firmowany był przez nazwiska brazylijskich gwiazd, takich jak Giba, Dante czy Vissotto. Takie spotkanie to całkowita antyteza siatkówki. Trybuny ostentacyjnie manifestowały swoje niezadowolenie. Część publiczności pokazywała plecy siatkarzom brazylijskim. Canarinhos psuli zabawę wszystkim poprzez swoje negatywne nastawienie. Read more of this post

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.