Włoska robota
3 Październik 2010 1 komentarz
Niektórzy kibice, dziennikarze oraz zawodnicy i trenerzy już od początku włoskich mistrzostw świata czuli niesmak wobec przeforsowanego przez gospodarzy systemu rozgrywek. Ewidentnie został wymyślony pod takie reprezentacje jak Italia, którym zdarzają się duże wahania formy, a jednocześnie potrafią się skupić na najważniejszych meczach. Jawną niesprawiedliwością jest anulowanie w kolejnych rundach wyników osiąganych we wcześniejszych fazach. Moim zdaniem mistrz świata powinien być wyłoniony spośród zespołów, które odnosiły w turnieju same zwycięstwa.
Niesprawiedliwy system rozgrywek powoduje, że tłumnie zgromadzeni na halach kibice muszą oglądać czasem takie mecze, jak pojedynek Bułgarii z Brazylią 2 października. Europejski zespół wystąpił w rezerwowym składzie. Natomiast Brazylijczycy wystawili z podstawowej „7” aż czterech zawodników. Wystąpiło natomiast dwóch atakujących, z których jeden miał za zadanie rozgrywać (czy ktoś wyobraża sobie Miljkovicia lub Wlazłego na rozegraniu?). Żal mi, że mecz ten firmowany był przez nazwiska brazylijskich gwiazd, takich jak Giba, Dante czy Vissotto. Takie spotkanie to całkowita antyteza siatkówki. Trybuny ostentacyjnie manifestowały swoje niezadowolenie. Część publiczności pokazywała plecy siatkarzom brazylijskim. Canarinhos psuli zabawę wszystkim poprzez swoje negatywne nastawienie. Read more of this post



Najnowsze komentarze