Poznań – Berlin – Kórnik

CAŁOŚĆ WPISU

W weekend 14-16 października wyruszyłem obejrzeć stolicę Niemiec, jednego z najpotężniejszych krajów nie tylko w Europie, ale i na świecie.

Dnia 14 października 2011 do Euro2012 pozostało...

Dnia 14 października 2011 do Euro2012 pozostało...

Wyjazd rozpoczął się we czwartek o godzinie 0:00 i podróż autokarem trwała całą noc tak, by rano dotrzeć do Poznania. Byłem tam niemal równo rok wcześniej, a tegoroczny wyjazd był okazją do prześledzenia zmian, jakie dokonały się przez ostatnie dwanaście miesięcy. Read more of this post

Nie byle co, stolica.

Poznań to jedno z największych polskich miast, a zarazem jedno z najlepiej promujących się. O wiele lepsza lokalizacja Poznania niż np. Lublina czy Zamościa, bliskość Czech, a przede wszystkim Niemiec, daje nadzieję na dużą liczbę odwiedzin. Dodatkowo Poznań posiada międzynarodowy port lotniczy, a węzeł komunikacji naziemnej, w porównaniu ze wschodem Polski, prezentuje się znacznie korzystniej.

 

Poznański Stary Rynek

Poznański Stary Rynek

Miasto nie ma wyglądu typowego dla zachodniego city, które w Polsce reprezentuje jedynie Warszawa. Nie brakuje jednak miejsc do zwiedzania, a poznański rynek wzbudza podziw. Widać także wpływy ponad stuletnich rządów niemieckich. W latach zaborów Niemcy traktowali Poznań inaczej niż Warszawę lub (w czasie II wojny światowej) Kraków. Z pewnością Wielkopolska była priorytetem w porównaniu z innymi polskimi ziemiami. Położona bliżej Berlina niż Mazowsze, miała być „rdzenną” ziemią niemiecką. Przed 1914 Niemcy stanowili w Poznaniu około 40% populacji. Zresztą niemiecka kolonia pojawiła się w Poznańskiem dużo wcześniej niż rozpoczęto proces germanizacji, projektu Ottona von Bismarcka. Początek napływu ludności z Zachodu przypada na średniowiecze, kiedy to miasto zaczęło się rozrastać i zostało ulokowane na prawie magdeburskim. Hitlerowcy, mając pewność utrzymania miasta po zakończeniu wojny, sporo inwestowali w poznańską infrastrukturę. Read more of this post

Lech poznał pogromcę

Dobrze, że nie potrafię iść z prędkością większą niż 30 km/h, bo dostałbym mandat.

Dobrze, że nie potrafię iść z prędkością większą niż 30 km/h, bo dostałbym mandat.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Gorący doping, zaangażowanie piłkarzy, dynamiczna gra to cechy (niektórych) meczy z udziałem reprezentacji Polski w piłce nożnej, jakie chciałbym oglądać na polskich, ligowych stadionach. Z pewnością jednak demolowania trybun, chamskich zachowań czy bójek kibiców nie ujrzy się na stadionie Lecha Poznań.

Aktualny mistrz Polski posiada ładny obiekt odpowiadający europejskim standardom. Około 42 tysiące miejsc jest w stanie w zupełności zaspokoić ligowe potrzeby Poznania, chociaż muszę stwierdzić, że krzesełka rozmieszczone są dość ciasno. Podczas transmisji telewizyjnych ciężko dostrzec takie detale obiektu, jak oświetlenie, ilość klatek schodowych czy szczegóły konstrukcyjne dachu. Ogólnie stadion wywiera bardzo pozytywne wrażenie. Absolutnie nie ma kłopotu podczas jego opuszczania (wchodzenie też bez tłoku), jest dużo przestrzeni. Drobny mankament to nagłośnienie, odczytującego składy spikera nie słyszało się głośno i wyraźnie. Read more of this post

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.